Kupiłem używaną sofę – tydzień później znalazłem coś ukrytego w środku

 

Przez pierwsze kilka dni nie zwracałem na to większej uwagi.

Pracowałem po godzinach, jadłem jedzenie na wynos przed laptopem i zasypiałem przy szumie telewizora w tle. Sofa była wygodna, solidna i dokładnie taka, jakiej potrzebowałem. Dzięki niej mieszkanie nie wydawało się tymczasowe.

Ale potem zacząłem coś zauważać.

Za każdym razem, gdy siadałem, miałem wrażenie, że coś w środku się porusza.

Nie sprężyny. Coś oddzielnego.

Na początku myślałem sobie, że to po prostu rama się osiada.

Meble z drugiej ręki miały swoje dziwactwa. Może któraś z poduszek była źle ułożona. Może sobie to wyobraziłem, bo sofa była taka tania i jakaś część mnie spodziewała się, że mnie oszukają.

Mimo to, to uczucie wciąż powracało.

Czuły ciężar przesunął się pode mną, gdy się odchyliłem. Głuche uderzenie. Ciche uderzenie.

Szóstego dnia przestałem siedzieć po tej stronie.

Siódmego dnia nie mogłem przestać o tym myśleć.

Pewnej nocy wróciłem do domu wyczerpany, zrzuciłem buty i bez namysłu opadłem na sofę. Znów to samo. Coś się poruszyło pod spodem, tym razem cięższe, naciskając na materiał.

CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *