Kupiłem używaną sofę – tydzień później znalazłem coś ukrytego w środku

 

„Tak. Jeremy?”

Skinął głową.

„Kanapa jest na górze. Mogę ci pomóc ją znieść.”

Jego mieszkanie było prawie puste. Przy drzwiach stało kilka kartonowych pudeł. Na ścianach wisiały blade prostokąty po zdjętych zdjęciach, a wszystko delikatnie pachniało kurzem i cytrynowym płynem do czyszczenia.

Kanapa była dokładnie taka jak na zdjęciach. A może nawet lepsza.

„Jest naprawdę w dobrym stanie” powiedziałam, przesuwając dłonią po podłokietniku.

„Tak” odpowiedział szybko Jeremy. „Jak mówiłem, prawie nieużywana.”

Zapłaciłam mu gotówką.

Policzył raz, schował do kieszeni i bez słowa pomógł mi nieść sofę. Kiedy skończyliśmy, odszedł od samochodu i wytarł ręce o dżinsy.

„Dzięki” – powiedziałem. „Uratowałeś mnie przed kolejnym miesiącem siedzenia na podłodze”.

Po raz pierwszy jego twarz nieco złagodniała. „Powodzenia”.

Wróciłem do domu z poczuciem szczęścia.

CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *