O 2:47 nad ranem mała dziewczynka zadzwoniła i zapłakała: „Boli… Dziecko tatusia chce wyjść na świat”.

Tomás przekartkował teczkę do końca. Jego wzrok powędrował po makabrycznych fotografiach klinicznych małych ciał z chirurgicznie otwartymi brzuchami. Opisy były przerażająco identyczne z tymi, które dr Velázquez znalazł na tomografii komputerowej Lili: „Organizm pomyślnie zintegrowany z układem krążenia gospodarza… Odrzucenie gospodarza zminimalizowane dzięki leczeniu immunosupresyjnemu… Rozpoczęła się faza przyspieszenia”.

„Nie próbowali niczego leczyć” – powiedział Tomás, czując mrożący krew w żyłach, odpychający strach. „To były laboratoria hodowlane. Wykorzystywali te dzieci do uprawy czegoś”.

„A Lili jest jedyną, która przeżyła integrację” – wyszeptała Mariana. „Jej ojciec nie ukrywał jej z czystego strachu przed opieką społeczną. Ludzie zarządzający tym miejscem… kazali mu ją zatrzymać. Grozili mu. Okłamał nas z czystego instynktu przetrwania”.

Aby uzyskać więcej informacji, przejdź na następną stronę
Dalej »

Nagle jeden z techników kryminalistycznych krzyknął z odległego rogu bunkra.

„Proszę pana! Si quan Reyes! Musi pan to zobaczyć! Znaleźliśmy główne źródło zasilania… nadal jest zasilane z podziemnej linii. A ten monitor właśnie się włączył”.

Tomasz i Mariana pobiegli w kierunku ciężkiego, przestarzałego terminala komputerowego wbudowanego w betonową ścianę. Monochromatyczny, zielony ekran migotał gorączkowo, wyświetlając serię diagnostycznych danych telemetrycznych.

Serce Tomasza przestało bić.

Ekran wyświetlał dane biometryczne w czasie rzeczywistym. Tętno: 112 uderzeń na minutę. Temperatura ciała: 40,1°C. Ciśnienie krwi: krytyczne.

To była dokumentacja medyczna Lili, idealnie odzwierciedlająca wyświetlacze w Szpitalu Ogólnym San Miguel. Terminal nadal aktywnie monitorował byt, który w nim przebywał.

Ale to nie to skłoniło Tomasza do wyciągnięcia broni.

U dołu zielonego ekranu pojawił się migający komunikat: cyfrowe odliczanie, którego nie było tam sekundę wcześniej, uruchomione przez nagły wzrost temperatury Lili podczas jej ostatniego kryzysu.

[CYKL ZARZĄDZANIA: UKOŃCZONY W 99,8%] [CZAS PRZED PRZERWĄ: 00:14:22]

Czternaście minut.

CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *