„Twojego ojca nie ma”.
Drugiej nocy, po tym, jak mama poszła spać, krążyłem po drugim piętrze domu.
Zauważyłem, że drzwi do sypialni Adele były zamknięte.
Nie wiem, co mnie tam przyciągnęło, ale nie mogłem się powstrzymać i powoli otworzyłem drzwi.
Nic się nie zmieniło.
Mama zostawiła wszystko prawie tak, jak było. Łóżko Adele było nadal pościelone tak, jak zwykle, lekko rozścielone. Jej książki nadal leżały na biurku.
Nie wiem, co mnie tam przyprowadziło.
Wszedłem do środka.
Wtedy to usłyszałam.
Głośne skrzypnięcie pod stopą.
Dom dawno nie był remontowany, ale skrzypienie wciąż dochodziło z tego samego miejsca.
Cofnęłam się i znowu postawiłam stopę.
Ten sam dźwięk.
Spojrzałam w dół i zobaczyłam, że jedna z desek podłogowych wydaje się luźna.
Uklęknęłam i lekko uniosłam deskę, i zobaczyłam ukryty schowek.
Serce zaczęło mi walić.
Wtedy to usłyszałam.
W środku, zawinięty w wyblakły kawałek materiału, znajdował się mały notes z tanim metalowym zamkiem.
Wyjęłam go i chwyciłam nożyczki, żeby otworzyć zamek.
W środku był odręczny zapis Adele. Rozpoznałam go od razu! Wyglądał jak pamiętnik, który prowadziła.
Pierwsze kilka stron było dokładnie tym, czego można by się spodziewać po nastolatce o jej codziennym życiu: narzekania na pracę domową, krótkie notatki o przyjaciołach i kłótnie z mamą.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE