—Mój wujek Reinaldo Beltrán od sześciu miesięcy sprzedaje poufne informacje o tej firmie konkurencji. Źródłem w moim domu był Lupe Marín.
Przez pokój przeszedł szmer grozy.
Lupe usiadła, jakby ktoś jej odciął nogi.
Andrés kontynuował:
—A niecałe pół godziny temu próbowali dodać Dianie narkotyku do drinka, żeby wywołać skandal. Wstępna analiza potwierdza, że był to środek uspokajający.
Camila zbladła.
Reinaldo próbował odejść, ale towarzyszyło mu już dwóch ochroniarzy.
„Camila Aragón” – powiedział Andrés, patrząc na nią – „pomogła zorganizować tę zdradę z powodu długu, którego nie była w stanie spłacić. Nie doniosę na nią dziś wieczorem. Ale wszyscy będą wiedzieli, kim ona jest”.
Camila uciekła bez słowa.
Reinaldo został eskortowany.
Lupe nigdy już nie pracowała w żadnym ważnym domu.
A Diana, biała jak sukienka, którą miała na sobie, szepnęła do Andrésa:
Czy konieczne było robienie tego wszystkiego na oczach tak wielu ludzi?
Spojrzał na nią z nowo odkrytym spokojem.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE