Walcząc z rakiem, natknęłam się na sekret mojego męża i mojej najlepszej przyjaciółki, który niemal mnie zniszczył. To, co odkryłam, zmusiło mnie do zakwestionowania wszystkiego i doprowadziło do prawdy, której nigdy bym się nie spodziewała.
Są rzeczy, do których nigdy nie chcesz się przyzwyczaić: ostry zapach antyseptyków na szpitalnych korytarzach, lepkość plastikowych opasek na rękę.
I sposób, w jaki włosy zatykają odpływ prysznica tygodniami, aż pewnego dnia po prostu nie ma już włosów.
W wieku 41 lat mój świat skurczył się do harmonogramu pobierania krwi, chemioterapii dożylnej i płytek w łazience, które mogłam odrysować po ciemku.
Ludzie nazywali mnie „odważną”.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE