Z drugiej strony, są ludzie, którzy zostali zdradzeni, rozczarowani lub głęboko zranieni. Po kilku takich doświadczeniach serce staje się ostrożniejsze. Nie otwiera się już tak szybko, nie ufa już tak łatwo. Z zewnątrz może to wyglądać na chłód lub dystans, ale w głębi duszy to samoobrona. A ta samoobrona, choć konieczna, zmniejsza również liczbę osób, którym udaje się do nich dotrzeć.
Brak przyjaciół w wielu przypadkach świadczy o wysokiej wrażliwości emocjonalnej. To osoby, które czują więcej, dostrzegają szczegóły, które inni pomijają, na które głęboko wpływają komentarze, postawy lub milczenie. Ten rodzaj wrażliwości nie zawsze dobrze wpisuje się w dynamiczną i pozbawioną empatii dynamikę społeczną. Dlatego osoby te często wolą mniej, ale bardziej znaczących relacji.
Prawie nikt nie rozumie, że posiadanie niewielu przyjaciół nie oznacza samotności w życiu. Są relacje, które nie muszą być widoczne każdego dnia, aby były prawdziwe. Są więzi, które przetrwają czas, dystans i ciszę. Czasami jedna lub dwie osoby, które naprawdę cię znają, wystarczą, byś poczuł się naprawdę blisko.
Ważne jest również, aby zdać sobie sprawę, że istnieją niezbędne okresy samotności. Chwile, w których życie, niemal bez pytania o pozwolenie, oddziela cię od innych, abyś mógł wsłuchać się w siebie. To nie są kary, nawet jeśli tak się wydaje. To pauzy. Przestrzenie, w których możesz na nowo zdefiniować, kim jesteś, czego chcesz i jakich ludzi chcesz mieć u boku.
Presja społeczna sprawia, że wiele osób ciągle się porównuje. „Oni ciągle gdzieś wychodzą”, „ona ma tylu znajomych”, „Nie pasuję do tego miejsca”. Ale w mediach społecznościowych nie widać pustych relacji, grup pełnych zazdrości, przyjaźni podtrzymywanych jedynie z przyzwyczajenia. Nie wszystko, co wydaje się towarzystwem, nim jest.
Brak przyjaciół może być zachętą do przyjrzenia się otoczeniu, nie po to, by obwiniać siebie, ale by lepiej zrozumieć siebie. Być może nie jesteś już tą samą osobą, którą byłeś kiedyś. Być może twoje zainteresowania się zmieniły. Być może uczysz się bardziej cenić siebie i nie tolerować już okruchów emocji. To wszystko ma swoją cenę społeczną, ale przynosi też ogromne korzyści osobiste.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE