Jamie Oliver wygrał długą batalię z jedną z największych sieci fast food na świecie, McDonald’s.
Po tym, jak Oliver ujawnił, jak powstają hamburgery McDonald’s, sieć franczyzowa w końcu ogłosiła zmianę receptur, co spotkało się z niewielkim zainteresowaniem mediów. Oliver od lat wyjaśnia w filmach dokumentalnych, programach telewizyjnych i wywiadach, że tłuste części wołowiny są „myte” w wodorotlenku amonu i wykorzystywane do produkcji hamburgerów. Według Olivera, przed tym „myciem” mięso było uważane za niezdatne do spożycia przez ludzi. Wyjaśnia, że „w zasadzie bierzemy produkt, który byłby sprzedawany w dyskontach dla psów, a po tym procesie podajemy go ludziom”.
Poza niską jakością mięsa, wodorotlenek amonu jest niebezpieczny dla zdrowia. Oliver odnosi się do niesławnego „procesu różowego śluzu”.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE