Odrażające praktyki seksualne sióstr górskich: Przykuwały swoich mężów do jaskini niczym mężów. Jest rok 1892, a w odległych zakątkach hrabstwa Taney w stanie Missouri leży świat, o którym czas zdawał się zapomnieć. Góry Ozark rozciągały się aż po horyzont, tworząc bezkresne połacie gęstych lasów i wapiennych grzbietów, z dolinami tak odległymi, że człowiek mógł się zgubić i nigdy nie zostać odnalezionym. Nie były to romantyczne rubieże zbiorowej wyobraźni, ale miejsce, gdzie przetrwanie wymagało absolutnej samowystarczalności, a najbliższy sąsiad mógł być oddalony o godzinę drogi… Zostaw „OK” w pierwszym komentarzu i kliknij w poniższy link. Miłego dnia! 🤗🤗

Pismo było staranne i kulturalne; należało do kobiety o nazwisku Martha Hendricks, która przedstawiła się jako ciotka Thomasa, chłopca, który osiem lat wcześniej przeprowadził się do swoich kuzynów z Barrow.

Wyjaśnił, że na przestrzeni lat napisał wiele listów do Thomasa, wysyłając je pocztą tradycyjną do Forsytha, ale nigdy nie otrzymał odpowiedzi.

Rozumiała, że ​​młodzi mężczyźni często zaniedbują korespondencję, ale coś w tej absolutnej ciszy ją drażniło.

Czy szeryf byłby tak uprzejmy i zapytał o samopoczucie swojego siostrzeńca?

Galloway złożył list i spojrzał przez okno na wiejski plac, gdzie rolnicy ładowali swoje wozy, a kobiety kupowały suszone produkty.

Miał 58 lat, był tropicielem w armii Unii, który podczas wojny był świadkiem większej przemocy niż kiedykolwiek, a następnie przybył w Góry Ozark w poszukiwaniu pokoju.

Pełnił funkcję szeryfa przez blisko 15 lat, a jego rola polegała głównie na rozstrzyganiu sporów o ziemię, okazjonalnym ściganiu złodziei koni i świadomym przymykaniu oczu na przemyt alkoholu, o którym wszyscy wiedzieli, że ma miejsce w odległych dolinach.

Przypadki zaginięć osób w Górach Ozark były skomplikowane.

Młodzi ludzie stale wyjeżdżali w poszukiwaniu lepszych możliwości gdzie indziej.

Kobiety wyszły za mąż i odeszły.

Czasami ludzie po prostu zapuszczali się do lasu i już nigdy nie wracali, będąc ofiarami wypadków lub świadomych decyzji.

Odległości były ogromne.

Populacja była rozproszona, a zbieranie danych było, w najlepszym razie, nieregularne.

Galloway nie miał agentów rozmieszczonych w odległych rejonach.

Ledwo starczyło mu na zapłatę dwóm mężczyznom pracującym we wsi.

Komunikacja ograniczała się do wiadomości dostarczanych przez podróżnych i poczty roznoszonej przez wędrownych listonoszy.

Mężczyzna mógł popełnić morderstwo w jednej dolinie, a nikt w sąsiedniej dolinie nie dowiedziałby się o tym przez wiele miesięcy, a może nawet nigdy.

Tak wyglądała rzeczywistość utrzymania porządku na terenach wiejskich w 1896 roku.

Galloway rozumiał, że jego władza rozciąga się tylko w takim stopniu, w jakim społeczności są skłonne ją uznać.

W miejscach takich jak głębokie kaniony, w których mieszkali Barrowowie, uznanie to było w najlepszym razie minimalne.

CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *