Wyciągnęliśmy ten dziwny, drewniany przedmiot na światło, odgarniając z niego lata kurzu i pajęczyn. Jego niewielka platforma i solidne nogi sugerowały, że powinno się na nim siedzieć, ale prawdziwą zagadką był metalowy element wystający niczym maleńka, straszliwa piła. Zęby były ostre, ale dziwnie rozmieszczone, zbyt delikatne jak na drewno, zbyt brutalne jak na coś delikatnego. Wydawał się osobisty, intymny, jak narzędzie przeznaczone do użytku blisko ciała.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.