Poszłabym na bal maturalny zamiast Gwen, ubrana w jej suknię, aby uczcić jej pamięć.
To było tak, jakby stała za mną w lustrze.
W noc balu jechałam do szkoły w sukni Gwen, z siwymi włosami związanymi do tyłu i pięknymi perłowymi kolczykami.
I jeśli oczekujecie, że powiem, że czułam się głupio, to tak, czułam się głupio. Ale czułam też coś silniejszego.
Czułam, że jestem jej coś winna, czego nie potrafię nazwać.
Sala gimnastyczna była udekorowana światełkami i srebrnymi serpentynami. Wszędzie było pełno nastolatków w błyszczących sukniach i ich…
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE