“Odzyskałeś go?”
“Następnym razem nie zakładaj najgorszego”.
“W porządku.” Potem łagodniej, poważniej: – Moja matka nie mogła nas złamać.
“Ale myślałeś, że ja mogę” – powiedział Daniel.
“…Tak, myślałem.”
Skinął głową. “Zgaduję, że to lekcja dla nas obojga”.
Odchyliłam się do tyłu w fotelu, a teczka spoczęła na moich kolanach.
“Dobrze” – szepnęłam.
Tym razem oznaczało to coś innego. Zaczynaliśmy od nowa.
“Zgaduję, że to lekcja dla nas obojga”.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.