„Naprawdę chcesz, żebym wziął wszystko?” „Wszystko” – odpowiedział. „Dla ciebie i dla dziecka”. W tym momencie zrozumiałam, że nic nie zostało z mężczyzny, którego poślubiłam. Wylałam trochę mleka na kartkę papieru, a kiedy pobiegł po serwetkę, zamieniłam szklankę na inną, którą wcześniej przygotowałam. Wypiłam czyste mleko i udawałam, że zasypiam. Kilka minut później usłyszałam, jak szepcze do mnie: „Wybacz mi, Lucía. Jeśli nie umrzesz, zabiją mnie”. Wysłałam więc umówiony sygnał. Drzwi na korytarz się otworzyły. To, co wydarzyło się w ciągu następnych dziesięciu minut, miało przemienić plan Mauricia i jego matki w najgorszy koszmar w ich życiu.
CHĘTNIE PRZECZYTAM WASZE KOMENTARZE, ZANIM PRZEJDĘ DO CZĘŚCI 3.
JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ CZĘŚĆ 3 TEJ HISTORII, POLUB POST LUB ZOSTAW KOMENTARZ.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE