Rozległ się szmer.
Uśmiech Eleanor zniknął.
Uniosłam poplamiony papier. „Znaj swoje miejsce” – przeczytałam.
Daniel wyszeptał: „Maya, przestań”.
Nie przestaję.
„Przez długi czas wierzyłam, że moje miejsce jest obok Daniela. Ignorowałam ostrzeżenia. Tajne telefony. Brak pieniędzy na naszym wspólnym koncie. Sposób, w jaki jego matka odpowiadała na pytania, które były dla niego ważne”. Spojrzałam na niego. „Ale potem przypomniałam sobie, gdzie naprawdę jest moje miejsce”.
Sięgnęłam do bukietu i wyjęłam mały srebrny pendrive.
„Moje miejsce to stanowisko starszego biegłego księgowego w wydziale przestępstw finansowych prokuratury okręgowej”.
W pomieszczeniu zapadła absolutna cisza, na tyle głośna, że Eleanor mogła usłyszeć westchnienie.
Większość ludzi wiedziała, że pracuje w finansach. Bardzo niewielu wiedziało dokładnie, gdzie.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE