Czasami zastanawiałam się, czy mnie pamięta.
**
W końcu, w zeszły wtorek, zadzwonił mój telefon.
To był nieznany numer i miałam go zostawić na poczcie głosowej. Ale dziwny impuls kazał mi odebrać.
„Halo?”
„Czy to Maya?” zapytał mężczyzna.
„To ja. W czym mogę pomóc?”
Mężczyzna odetchnął z ulgą.
„Czy to Maya?”
„Mam na imię Mark” – powiedział. „Jestem mężem Rebekki. Jestem pewna, że pamiętasz ją z liceum…”
Poczułam, jakby ziemia osunęła mi się spod nóg.
Nie odebrałam od razu.
W słuchawce rozległ się głos Marka. „Przepraszam, że tak do ciebie dzwonię, Maya. Wiem, że to takie nagłe”.
Ścisnęłam mocniej telefon. „W porządku. Tylko skąd masz mój numer?”
Znów się zawahał, a potem zaśmiał się drżącym śmiechem. „Znalazłem… twoje zdjęcie w starym…
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE