Świętowała śniadanie o świcie. Trzy ciche oddechy w trzech małych łóżeczkach. Życie, którego nikt nie mógł sfałszować, ukraść ani zaprzeczyć.
A gdy jej córka otworzyła oczy i zacisnęła swoje maleńkie paluszki na kciuku Eleny, Elena się uśmiechnęła.
Imperium, które próbowało ją pogrzebać, stało się ziemią pod jej stopami.
Zastrzeżenie: Niniejsza historia jest fikcją literacką stworzoną w celach rozrywkowych. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób, wydarzeń lub miejsc jest przypadkowe.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE