Jako osoba mieszkająca na drugim piętrze dużego, ceglanego budynku, wiem co nieco o dusznych pokojach w letnim upale.
Wiesz, ten rodzaj upału, który sprawia, że leżysz bezsennie w środku nocy, tęskniąc za śniegiem ze stycznia. Ten rodzaj upału, który sprawia, że stoisz w kuchni z otwartymi drzwiami zamrażarki, wychylając się coraz głębiej w chłodne, lodowate schronienie.
W naszym domu taką pogodę nazywa się „głupim upałem”.
I z roku na rok robi się coraz cieplej, coraz wcześniej. Kiedy prezenter pogody zapowiada kolejną falę upałów, dla wielu odpowiedź jest prosta – włącz klimatyzację.
Przy ponad miliardzie klimatyzatorów jednopokojowych na świecie coraz trudniej wyobrazić sobie dom bez klimatyzacji. Jednak nasze uzależnienie od klimatyzacji odgrywa znaczącą rolę w tym, dlaczego z roku na rok jest coraz cieplej.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE