Zaczęłam dokumentować stan domu, jakby był miejscem zbrodni. Zdjęcia zepsutego zamka, nagrania każdego pustego pokoju, zbliżenia na prowadnice szuflad i ślady otarć w miejscach, gdzie wcześniej stały meble.
„CHCĘ, ŻEBYŚ NATYCHMIAST PRZESTAŁ SIĘ NA MNIE MŚCIĆ!”
Otworzyłam aplikację do notatek i zaczęłam wymieniać wszystko, czego brakowało. Wydawało się to obsesyjne, ale czasem obsesja to po prostu sposób na przetrwanie z podkładką do pisania w ręku.
Dwie godziny po przybyciu na miejsce…
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE