Mój mąż i ja zarezerwowaliśmy pokój na wakacje. W pokoju hotelowym odkryłam to. Patrzę na to od pół godziny, ale nadal nie mogę dojść, co to jest. Czy ktoś wie? Sprawdź pierwszy komentarz, aby poznać odpowiedź.

Sięgnęłam po telefon i zrobiłam zdjęcie. Moje ręce były pewniejsze, niż się spodziewałam, ale w głębi duszy czułam się nieswojo.

Potem zrobiłem to, co każdy robi w chwilach niepewności: zacząłem szukać.

Na początku nic nie pasowało. Próbowałem fraz takich jak „hotel z kolumnami z błota na ścianie”, „dziwna struktura kokonu w pomieszczeniu”, „wyschnięte gniazdo na ścianie hotelu”. Wyniki były bezużyteczne, pełne niepowiązanych ze sobą obrazów i niejasnych wyjaśnień.

Mój mąż zaczął żartować, żeby rozluźnić atmosferę.

„Może to sztuka współczesna” – powiedział. „Wiesz, estetyka hotelowa. Minimalistyczny horror”.

Spojrzałem na niego, ale przyznaję, że zaśmiałem się nerwowo. To trochę pomogło. Na kilka sekund znów stał się po prostu dziwnym przedmiotem, a nie czymś nieznanym i być może żywym.

Jednak uczucie to nie zniknęło całkowicie.

Postanowiliśmy zbadać resztę pokoju. Wtedy sytuacja się pogorszyła – nie dramatycznie, ale subtelnie. Z rodzaju „pogorszenia”, które zauważa się dopiero wtedy, gdy uwaga zostanie wyostrzona przez strach.

W innych narożnikach znajdowały się drobne, podobne ślady. Mniejsze. Prawie jak wczesne wersje tej samej konstrukcji. Niektóre były ledwo widoczne, chyba że się ich uważnie szukało.

Wtedy powiedziałem na głos: „Powinniśmy zadzwonić do recepcji”.

Mój mąż zawahał się. „Może to nic takiego”.

Ale nawet on nie brzmiał już przekonano.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *