Kilka minut później do gabinetu weszła kolejna lekarka. Ona również spojrzała na ekran, po czym uniosła brwi ze zdziwienia. „Widzisz to?” „Tak… widzę”.
Margaret zaczęła już myśleć o najgorszym.
„Powiedz mi, co się dzieje!” W gabinecie zapadła napięta cisza. Lekarze wymienili spojrzenia. Potem jeden z nich powiedział coś, co wprawiło staruszkę w osłupienie. Dalszą część historii można znaleźć w pierwszym komentarzu.
W końcu jeden z nich powiedział ostrożnie: „Prawdę mówiąc, w całej mojej karierze prawie nigdy nie spotkałem się z takim przypadkiem”. „Czy mam raka?” – zapytała kobieta drżącym głosem. „Nie, absolutnie nie”. „Więc co to jest?”
Lekarz westchnął głęboko. „Margaret, to wydaje się nieprawdopodobne, ale USG pokazuje ciążę”.
Kobieta na początku w ogóle nie rozumiała wypowiadanych słów. — Przepraszam… co pani powiedziała? — Jest pani w ciąży.
Przez kilka sekund po prostu patrzyła na lekarza. Potem cicho się zaśmiała.

— To był błąd. Ale badanie powtórzono jeszcze kilka razy. Potem kolejne testy i
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE