Miłość do samego siebie to nie egoizm. To korzeń. To fundament. To punkt, z którego wszystko rozkwita.
Czego uczy nas ta historia?
Że nie musimy być tacy jak inni, by mieć wartość.
Że autentyczność ma większą moc niż jakakolwiek próba naśladowania.
Że gdy porzucamy to, co stanowi naszą istotę, tracimy właściwy kierunek.
Że uznanie ze strony innych zaczyna się od szacunku do samego siebie.
Nie urodziłeś się po to, by naśladować. Urodziłeś się, by latać. Na swój własny sposób. Ze swoją własną historią. Ze swoim własnym głosem. Ze swoim światłem i swoimi cieniami.
Pokochaj siebie takim, jakim jesteś. Tylko wtedy znów będziesz mógł latać.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE