Gerda (73): „Moja emerytura to dla mnie jak urlop, mimo że moje dzieci uważają, że powinnam być bardziej oszczędna”.
Gerda zawsze chciała w pełni cieszyć się życiem. Teraz, gdy jest na emeryturze, w końcu ma czas na spełnianie marzeń: poznawanie świata, próbowanie nowych rzeczy, a przede wszystkim cieszenie się wolnością. Dla niej emerytura to nie tylko wygodne życie, ale także robienie tego, co przyspiesza bicie serca.
Gerda postrzega swoją emeryturę jako rodzaj funduszu na podróż. Te pieniądze dają jej przestrzeń na podróżowanie, tworzenie wspomnień i cieszenie się wszystkim, co życie ma do zaoferowania. Jej dzieci widzą to inaczej. Martwią się o przyszłość i uważają, że powinna więcej oszczędzać, żeby później nie zabrakło jej pieniędzy.
Czytaj więcej…
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE