Dlaczego niektórzy ludzie milczą, gdy są zranieni

Dlaczego odrzucenie tak bardzo boli
Ból związany z wycofaniem emocjonalnym nie jest wyłącznie emocjonalny – ma podłoże biologiczne.

W znanym badaniu neurobiolog Naomi Eisenberger odkryła, że ​​wykluczenie społeczne aktywuje niektóre z tych samych obszarów mózgu, które odpowiadają za ból fizyczny.

Innymi słowy, bycie ignorowanym nie jest po prostu bolesne.

Mózg przetwarza to podobnie jak uraz.

To pomaga wyjaśnić, dlaczego dystans emocjonalny może wywoływać tak intensywne reakcje.

Kiedy ktoś się wycofuje, ciało często reaguje tak, jakby pojawiło się zagrożenie.

Strach, lęk i niepewność są bardzo realne.

Kiedy cisza jest w rzeczywistości reakcją na stres
Badacz związków John Gottman spędził dekady na badaniu konfliktów w parach.

Jego badania wykazały, że w sytuacjach o dużym nasileniu emocji niektóre osoby czują się fizjologicznie przytłoczone.

U nich:

Przyspieszenie akcji serca
Gwałtowny wzrost hormonów stresu
Układ nerwowy przełącza się w tryb przetrwania
Kiedy to nastąpi, komunikacja staje się niezwykle trudna.

Mózg nie koncentruje się już na połączeniu.

Koncentruje się na ochronie.

Wtedy wiele osób się wyłącza.

Nie dlatego, że im nie zależy.

Ponieważ nie są już w stanie przetwarzać dodatkowych bodźców emocjonalnych.

Reakcja zastygnięcia w bezruchu: Tryb przetrwania, o którym nikt nie mówi
Większość ludzi zna reakcję „walcz lub uciekaj”.

Mniej znana jest trzecia reakcja przetrwania: zastygnięcie w bezruchu.

Według badań neurobiologa Stephena Porgesa nad regulacją układu nerwowego, gdy mózg odczuwa przytłaczający stres i nie widzi wyraźnego sposobu na ucieczkę, może wybrać wyłączenie się.

Osoby doświadczające reakcji zastygnięcia w bezruchu często stają się:

Ciche
Emocjonalnie otępiałe
Medycznie zdystansowane
Mniej ekspresyjne
Z zewnątrz mogą wydawać się zimne lub obojętne.

Wewnętrznie jednak mogą czuć się zalane emocjami, których nie potrafią uporządkować ani wyrazić.

To, co wygląda na odłączenie, może w rzeczywistości być przeciążeniem emocjonalnym.

Jak dzieciństwo kształtuje wycofanie w wieku dorosłym
Wielu dorosłych z wycofaniem emocjonalnym wcześnie nauczyło się, że wyrażanie emocji nie jest bezpieczne.

Być może byli krytykowani za okazywanie uczuć.

Może ich obawy były ignorowane lub bagatelizowane.

Z czasem mózg się adaptuje.

Uczy się, że wrażliwość prowadzi do dyskomfortu, a nie wsparcia.

Praca psychologa Martina Seligmana nad wyuczoną bezradnością pomaga wyjaśnić ten proces.

Kiedy ludzie wielokrotnie doświadczają sytuacji, w których ich głos nie ma znaczenia, w końcu przestają próbować wyrażać siebie.

Nie dlatego, że im nie zależy.

Ponieważ nauczyli się nie oczekiwać zrozumienia.

U dorosłych może to prowadzić do schematu zamykania się w sobie w czasie konfliktu – nawet gdy pod powierzchnią kryją się silne emocje.

Rola stylów przywiązania
Teoria przywiązania oferuje inne wyjaśnienie wycofania emocjonalnego.

Osoby z unikającym stylem przywiązania często rozwijają to, co psychologowie nazywają strategiami dezaktywacji.

Są to nieświadome sposoby zmniejszania bliskości emocjonalnej, gdy wrażliwość zaczyna być odczuwana jako dyskomfort.

Kiedy pojawia się konflikt lub wzrasta intymność, układ nerwowy może interpretować te doświadczenia jako zagrożenie.

Skutek?

Dystans. Cisza. Wycofanie.

Często nie do końca rozumiejąc, dlaczego to robią.

Wiele osób z unikającym stylem przywiązania nie odpycha celowo innych osób.

Ich mózgi po prostu dawno temu nauczyły się, że dystans emocjonalny jest bezpieczniejszy niż ekspozycja emocjonalna.

Dlaczego wycofanie emocjonalne wpływa na wszystkich zaangażowanych
Cisza rzadko dotyka tylko jedną osobę.

Badania pokazują, że gdy jedna osoba tłumi emocje podczas interakcji, poziom stresu u drugiej osoby często również wzrasta.

Ludzie polegają na emocjonalnej informacji zwrotnej, aby czuć się bezpiecznie.

Szukamy:

Mimiki
Tonu głosu
Reaktywności emocjonalnej
Sygnałów niewerbalnych
Kiedy te sygnały zanikają, ich miejsce zajmuje niepewność.

Nawet bez słów cisza wysyła sygnał.

Niestety, ten sygnał jest często interpretowany jako odrzucenie.

Cykl dążenia i wycofania
Terapeutka ds. relacji Sue Johnson opisuje powszechny schemat zwany cyklem dążenia i wycofania.

Działa on następująco:

Jedna osoba wycofuje się emocjonalnie.

Druga odczuwa niepokój i szuka wsparcia.

Presja jeszcze bardziej przytłacza wycofującego się partnera.

Wycofują się jeszcze bardziej.

Niespokojny partner naciska mocniej.

I cykl się powtarza.

Oboje próbują się chronić.

Jedna osoba boi się porzucenia.

Druga boi się emocjonalnego przytłoczenia.

Jednak strategia radzenia sobie każdej z osób nieumyślnie nasila najgłębszy lęk drugiej osoby.

Nie każda cisza jest niewinna
Ważne jest, aby nie romantyzować każdego przypadku wycofania.

Czasami cisza jest używana jako broń.

Niektórzy ludzie celowo wstrzymują się od komunikacji, aby ukarać, manipulować lub uzyskać kontrolę.

Ten rodzaj ciszy zazwyczaj wiąże się z dynamiką władzy.

Komunikacja wznawia się dopiero po osiągnięciu pożądanej reakcji.

Badania powiązały chroniczne powstrzymywanie się od emocji ze zwiększonym lękiem, depresją i stresem emocjonalnym w związkach.

Dlatego kontekst ma znaczenie.

Wzorce mają znaczenie.

I twoje własne doświadczenie

CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *