Codziennie rano moja sąsiadka wynosi worki ze śmieciami – Kiedy odkryłam, skąd się wzięły, nie mogłam już patrzeć na nią tymi samymi oczami

 

„Poczta przychodzi o trzeciej”.

Mimo to przeszłam przez ulicę.

Większa torba była starannie zawiązana podwójnym węzłem.

Wiedziałam, że nie mam prawa jej dotykać.

Mimo to otworzyłam ją. Zamiast śmieci znalazłam kilka ubrań jakiejś dziewczyny.

Włosy stanęły mi dęba, gdy od razu pomyślałam, że może sąsiadka ukrywa kogoś w domu.

Zobaczyłam różowy kardigan, starannie złożony z rękawami skrzyżowanymi na przodzie.

Pod spodem leżała dżinsowa kurtka z naszywką w kształcie motyla, dwie pary dżinsów i trampki z wciąż zawiązanymi sznurówkami.

Szukałam dalej.

Były tam szkolne teczki, biżuteria, książki w miękkiej oprawie i pluszowy królik bez ucha.

Na dole leżały trzy drewniane ramki na zdjęcia.

Szkło zostało usunięte ze względów bezpieczeństwa, ale zdjęcia wciąż tam były.

Na wszystkich trzech była ta sama dziewczyna.

Na jednym z nich stała na plaży, wiał wiatr, a włosy zasłaniały jej twarz.

Na innym siedziała przy pianinie w białej sukience.

Na ostatnim pochylała się nad tortem urodzinowym z 16 świeczkami.

Na odwrocie widniał napis „Emily”.

Zmarzł mi w dłoniach.

Znów zawiązałam torbę, ale nie mogłam…

CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *