200 kg. Dwa udary. CHAD. Tak zaczynała się moja historia. Były upadki. Były dni bez siły. I byli ludzie, którzy śmiali się, mówiąc: „Znowu nie dał rady.” Nie widzieli nocy. Nie widzieli walki w głowie. Widzieli tylko moment, kiedy leżałem. A ja za każdym razem… wracałem. Dziś ważę 118 kg. To –82 kg. I to jeszcze nie koniec. Jeśli kiedykolwiek ktoś w Ciebie nie wierzył to nie znaczy, że miał rację. ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ Jeśli: – też upadłeś/aś – też słyszałeś/aś, że „nie dasz rady” – a mimo to próbujesz dalej napisz w komentarzu WRACAM

 

Nie osiągnąłem tego w tydzień.
Nie osiągnąłem tego bez błędów.
Osiągnąłem to dlatego, że nigdy nie przestałem wracać do walki.

Jeśli dzisiaj przechodzisz trudny okres…
Jeśli ktoś powiedział Ci, że nie dasz rady…
Jeśli sam zaczynasz w siebie wątpić…

Pamiętaj:

Nie musisz być idealny.
Nie musisz wygrywać każdego dnia.
Musisz tylko nie przestać próbować.

Każdy krok ma znaczenie.
Każdy powrót ma znaczenie.
Każda mała wygrana przybliża Cię do celu.

CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *