„Za co mi wybaczysz, moja droga? Proszę, wstań i usiądź ze mną” – błagała, schylając się, żeby jej pomóc.
Katherine stanowczo pokręciła głową, nie chcąc wstać z podłogi.
„Wybacz mi, bo wiedziałam, że Caleb kochał inną kobietę” – przyznała drżącym głosem.
„Ale nie wiedziałam, że ożenił się ze mną specjalnie po to, żeby ukarać mnie za swoją nieobecność” – dodała.
W końcu Grace pomogła jej wstać i zaprowadziła ją do kuchni, gdzie drżącymi rękami nalała jej szklankę wody.
„Powiedz mi wszystko, o niczym nie zapomnij” – nalegała Grace, głosem cichym, ale stanowczym.
Katherine wzięła głęboki oddech, drżąc, zanim zaczęła mówić.
„Kiedy w końcu weszliśmy do sypialni, zachowywał się zupełnie dziwnie i z dystansem” – zaczęła.
„Na początku rozmawiał ze mną dość życzliwie, pytając, czy chcę coś do picia, a potem zamknął za nami drzwi” – kontynuowała.
„Ale potem jego nastawienie całkowicie się zmieniło i spojrzał na mnie z takim jadem, że poczułam się jak zupełnie obca osoba, jak wróg” – wyjaśniła.
„Powiedział mi, że tej nocy w końcu zrozumiem, co to znaczy, gdy ktoś całkowicie zniszczy mi życie” – dodała, a w jej oczach znów pojawiły się łzy.
Grace zamknęła oczy, próbując odepchnąć od siebie obraz syna zdolnego do takiego okrucieństwa.
„Czy on cię dotknął? Czy zrobił ci krzywdę fizyczną?” – zapytała napiętym głosem pełnym niepokoju.
„Nie, nie dotknął mnie, ale przyparł do muru, aż nie miałam dokąd uciec” – odpowiedziała Katherine.
„Długo opowiadał o Beatrice, mówiąc, że zrujnowałam jej życie, że przeze mnie straciła pracę, rodzinę, a w końcu jego” – kontynuowała.
„Nie miałam pojęcia, o czym mówię, a kiedy próbowałam wyjaśnić, uderzył pięścią w ścianę tuż obok mojej głowy i wtedy krzyknęłam” – podsumowała.
Grace poczuła jednocześnie ogromną ulgę i przerażenie; najgorsze jeszcze się nie wydarzyło, ale to, co już się wydarzyło, wystarczyło, by nieodwracalnie zniszczyć każde małżeństwo.
Zostawiła Katherine odpoczywającą w kuchni i poszła do pokoju Caleba.
Zastała go siedzącego na podłodze ze starym, zniszczonym skórzanym notesem w dłoniach.
„Teraz będziesz ze mną rozmawiać” – powiedziała Grace stanowczym i zdecydowanym głosem.
„I nie będziesz mnie więcej okłamywał” – dodała.
Caleb otworzył notes, a jego palce drżały na pożółkłych stronach.
„Trzy lata temu planowałem poślubić Beatrice” – powiedział ledwo słyszalnym głosem.
Grace dobrze znała tę historię; Beatrice była uprzejmą, łagodną młodą kobietą, której oczy zawsze wyrażały cichy smutek.
Pewnego dnia po prostu zniknęła z życia Caleba bez słowa.
„Zostawiła mnie, bo ktoś wysłał anonimowe zdjęcia jej z żonatym mężczyzną do jego żony i to wszystko zrujnowało” – wyjaśnił Caleb.
„Zwolniono ją z pracy w firmie, cała jej rodzina się od niej odwróciła, a ja myślałem, że mnie zdradziła” – kontynuował.
„Potem znalazłem wśród jej rzeczy ten pamiętnik, a Beatrice napisała, że osobą, która wysłała te zdjęcia, była w rzeczywistości Katherine, jej rzekoma najlepsza przyjaciółka” – zakończył głosem przepełnionym nienawiścią.
Grace poczuła ostry ból przeszywający jej pierś.
„I tylko dlatego uwziąłeś się na Katherine i się z nią ożeniłeś?” – zapytała ze złamanym sercem.
Caleb spuścił wzrok, nie mogąc spojrzeć matce w oczy.
„Rozpoznałem ją w chwili, gdy wróciła do domu z tym wspólnym znajomym” – przyznał.
„Na początku chciałem się z nią po prostu skonfrontować, ale potem doszedłem do wniosku, że jeśli uda mi się ją rozkochać we mnie, będę mógł sprawić, że będzie cierpieć tak, jak ja cierpiałem” – powiedział.
„Ale wszystko wymknęło się spod kontroli, bo była dla mnie dobra i dla ciebie, i wszyscy w mieście ją pokochali” – dodał łamiącym się głosem.
„A ty i tak zgodziłeś się na ślub” – stwierdziła Grace beznamiętnym głosem.
„Tak, zrobiłem” – odpowiedział tak cicho, że prawie niesłyszalnie.
Grace pochyliła się i wyjęła notatnik z jego bezwładnych dłoni.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE