Siedząc obok niej, w końcu zrozumiałam. Prawdziwa siła jest cicha. Nie szuka uznania, nie domaga się oklasków. Działa w cieniu, dzień po dniu, z taką konsekwencją, że w końcu przestajemy ją zauważać. Tego dnia przeprosiłem ją nie tylko za moje dawne słowa, ale przede wszystkim za wszystkie te chwile, kiedy nie dostrzegałem tego, co dla mnie robiła. Czasami najbardziej niezwykłymi ludźmi są ci, których szczera miłość wyraża się w milczeniu.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE