…w dłoniach przez kilka sekund, po czym odłożyłam go na miejsce.
– Nie jest mi potrzebny.
Carol spojrzała na mnie.
– Nie masz przy sobie żadnych pieniędzy?
To było zupełnie zwyczajne pytanie.
Poczułam jednak ogromny wstyd – tak, jakbym wykrzyczała swój sekret na oczach całego sklepu.
Tamtego wieczoru po raz pierwszy skonfrontowałam się z Robertem.
– Od teraz chciałabym zatrzymywać dla siebie część swojej emerytury.
Nawet nie opuścił gazety.
– A po co?
– Po prostu chcę mieć własne pieniądze.
Wtedy wreszcie na mnie spojrzał.
– Margaret, nie potrzebujesz pieniędzy. Ja zajmuję się…
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE