Potem zatrzymał się przed stołem, tym należącym do chłopca znanego na korytarzach jako „głupek”.
Zawsze z tyłu, często sam, był kapryśnym chłopcem. Jego zeszyty były w nieładzie, a pismo zawsze czerwone.
Nauczyciel podał mu kartkę, nie podnosząc głosu, bez komentarza.
Ale gdy miał ją położyć na stole, powiedział po prostu, patrząc mu prosto w oczy:
„Zostaw ją tak. Jesteś tylko trochę nie na miejscu”.
Chłopak zamarł. Nigdy wcześniej nie słyszał tych słów.
Czytaj więcej na następnej stronie >>
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE