Powietrze miało słodki smak.
Wsiadłem do kabrioletu i pojechałem. Pojechałem do salonu w West Hollywood.
„Obetnij wszystko” – powiedziałem stylistce. „I rozjaśnij. Platynowe”.
Dwie godziny później spojrzałam w lustro.
Kobieta, która na mnie patrzyła, była obca. Jej włosy były burzą blondu, przyciętą w ostrą fryzurę pixie. Jej makijaż był wyrazisty – czerwone usta, kreska w kształcie skrzydełek.
Przestałam nosić surowe garnitury, które lubił Richard. Kupiłam skórzane kurtki. Kupiłam jedwabne sukienki w jaskrawych kolorach.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.