Na ślubie mojej szwagierki siedziałam sama w cichym kąciku, licząc na to, że nikt mnie nie zauważy. Ale ona wpadła jak burza w szpilkach i warknęła: „Nie siedź bezczynnie tylko dlatego, że jesteś w ciąży – ja też chodzę w szpilkach!”. Jej matka prychnęła: „Ciąża to nie wymówka. Przestań udawać słabą”. Milczałam. Potem do mikrofonu podszedł mężczyzna. W sali zapadła cisza… a z ich twarzy odpłynął kolor.

Ochronnie położyłam dłoń na moim spuchniętym, siódmomiesięcznym brzuchu. Tępy, rytmiczny ból promieniował z dolnej części pleców, biegnąc wzdłuż nóg, nieustannie przypominając mi o fizycznym ciężarze, jaki zbierała ta ciąża. Zaledwie dwa dni temu moja położna posadziła mnie z poważną miną i ostrzegła przed stale rosnącym ciśnieniem krwi. Zaleciła mi ścisły odpoczynek w łóżku i za wszelką cenę unikanie stresu.

Ale ja tu byłem.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *