Moja teściowa przyszła do mojej restauracji z 38 znajomymi i ogłosiła: „Zamawiajcie najdroższe dania – dzisiaj stawiam!” – doskonale przy tym wiedząc, że wcale nie zamierza za to zapłacić.

Spojrzałem nawet na Beatrice, która zdążyła już zdjąć tabliczkę „Zarezerwowane” z dużego stołu i poleciła kelnerom dostawić do niego kilka krzeseł.

– Nie, Gavin – powiedziałem spokojnie. – Zajmij się nią.

Gavin spojrzał na mnie z niedowierzaniem.

– Całą trzydziestką dziewiątką?

– Dopilnuj, żeby każdy dostał dokładnie to, o co poprosi.

Wyraźnie nie zgadzał się z moją decyzją – zresztą nikt inny w lokalu również. Wiedziałem jednak, że to ostatni dzień, w którym Beatrice przekroczyła próg mojej restauracji, wciąż wierząc, że ona…

CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *