„Zostań tutaj, w salonie” – wyszeptała Helena, zanim ruszyła w stronę wejścia. Nie mogłam usiedzieć w miejscu, więc i tak wstałam, a serce waliło mi tak mocno, że poczułam zawroty głowy.
Ciocia otworzyła drzwi, ukazując dwoje policjantów, mężczyznę i kobietę, którzy wyglądali na zmęczonych, jakby odbyli bardzo długą zmianę. „Czy Savannah Miller mieszka pod tym adresem?” – zapytał policjant, zerkając za ciotką na korytarz.
Słysząc moje imię wypowiedziane tym oficjalnym tonem, poczułam się raczej jak ciężkie oskarżenie niż proste pytanie o tożsamość. Ciotka wyprostowała się i odpowiedziała, że jestem teraz z nią, bo jestem jej siostrzenicą.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.