Tylko dla celów ilustracyjnych. | Źródło: Midjourney
Jordan przechylił głowę. „Chodź. Mój brat nie zasługuje na kogoś takiego jak ty”.
„Ze mną bawiłabyś się o wiele lepiej” – powiedział. Jego głos był łagodny, ale w oczach czaił się chłód.
Zanim zdążyłam zareagować, złapał mnie w talii. Jego dłoń zsunęła się w dół, przyciskając mnie do pośladków.
Tylko dla celów ilustracyjnych. | Źródło: Midjourney
Tylko dla celów ilustracyjnych. | Źródło: Midjourney
„Puść mnie!” – krzyknęłam, odpychając go. Serce waliło mi jak młotem, gdy biegłam do jadalni bez tchu.
Michael podniósł wzrok, gdy się zbliżyłam. Położyłam rękę na brzuchu, wymuszając słaby uśmiech. „Źle się czuję. Możemy iść?”
Michael natychmiast wstał. „Oczywiście”.
Tylko dla ilustracji. | Źródło: Midjourney
Tylko dla ilustracji. | Źródło: Midjourney
Jego rodzice wyglądali na zaniepokojonych. „Miło było cię poznać, Danica” – powiedzieli, gdy żegnaliśmy się uściskiem.
W samochodzie Michael spojrzał na mnie. „Wszystko w porządku? Zjadłaś coś nieświeżego?”
Wzięłam głęboki oddech. „Jordan mnie poderwał” – powiedziałam.
Dłonie Michaela zacisnęły się na kierownicy. „Co? Ten palant”. Zacisnął szczękę. „Porozmawiam z nim”.
Tylko dla ilustracji. | Źródło: Midjourney
Michael rozmawiał z Jordanem, ale Jordan tylko się roześmiał. Twierdził, że tylko mnie „testuje” jako starszego brata Michaela, jakby to usprawiedliwiało jego zachowanie. Nie wierzyłem mu ani przez chwilę, ale Michael nie protestował.
Czasami zastanawiałem się, czy…
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE