CZĘŚĆ 2
Nie pamiętam, jak długo tam byłam. Wszystko wydawało się odległe, jakby moje ciało się wyłączało. Płacz Mateo cichł, a ja nie mogłam się ruszyć.
Wtedy usłyszałem, że otwierają się drzwi wejściowe.
„Mariana?”
To była Lucía – moja najlepsza przyjaciółka, lekarka. Kiedy nie odpisałam na jej wiadomości, wiedziała, że coś jest nie tak.
Natychmiast ruszyła do akcji, wezwała pomoc i przejęła kontrolę nad sytuacją.
„Zostań ze mną” – powtarzała.
Światła. Syreny. Głosy.
A potem nic.
Obudziłem się dwa dni później w szpitalu.
„Mateo?” wyszeptałam.
„Jest bezpieczny” – powiedziała Lucía, trzymając mnie za rękę. „Dotarliśmy na czas”.
Zamknąłem oczy z ulgą.
Diego nie zadzwonił ani razu.
Ale opublikował więcej filmów — uśmiechał się, świętował, zachowywał się, jakby nic się nie stało.
Wtedy podjąłem decyzję.
„Nie wracam” – powiedziałem.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.