Dana Row ściskała kierownicę swojego sedana z białymi kostkami palców, wpatrując się w krętą nadmorską drogę przed sobą.
Autostrada ciągnęła się przed nią jak asfaltowa wstęga, prowadząc ją w miejsce, którego nigdy nie sądziła, że kiedykolwiek odwiedzi.
Odległa przystań rybacka, gdzie po ośmiu długich, pełnych udręki tygodniach pojawiły się pierwsze namacalne ślady zaginionych uczniów.
Jej telefon leżał w uchwycie na kubek, połączony przez Bluetooth z głośnikami samochodowymi.
Głos detektywa Marka Elwella wypełnił wnętrze pojazdu, wyraźny i pilny.
Pani Row, proszę przyjść jak najszybciej.
Lokalny rybak wyłowił coś, co warto zobaczyć.
Coś, co może mieć związek z twoimi uczniami.
Już jestem w drodze – powiedziała Dana, a jej głos brzmiał spokojniej niż się czuła.
Co dokładnie znaleźli? W słuchawce nastąpiła przerwa.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.