Te czasy były inne, chociaż wydają się bliskie sercu. Moja teściowa była zawsze bardzo opiekuńcza wobec mojego męża. Każdego dnia, podczas letnich wakacji, mój mąż zaglądał do matki na obiad. Codziennie dostawał od niej wiadomości. Gdy miał problem, biegł do niej po radę. Jeśli potrzebował pieniędzy, też szedł do niej.
Pamiętam ten dzień, gdy wróciłam z pracy i zastałam jego matkę w naszym mieszkaniu na warszawskim Mokotowie, z walizką pełną rzeczy oraz książek.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.