CZĘŚĆ 2: ZDJĘCIE, KTÓRE ICH ZAPUSZCZA

Potem na nią spojrzała.

– Skąd się o tym wszystkim dowiedziałaś?

Daniela zawahała się.

– Bo udawałam chorą, żeby nie musieć pisać egzaminu.

Mariana zamrugała.

– Co?

Po raz pierwszy od wielu godzin Daniela niemal się uśmiechnęła.

– Chyba jednak będę musiała podejść do egzaminu w terminie poprawkowym.

Mariana cicho się zaśmiała, ale śmiech ten szybko przeszedł w płacz.

Daniela ją przytuliła.

Cały ranek dręczyły ją wyrzuty sumienia z powodu drobnego kłamstwa.

Ale to właśnie ono sprawiło, że została w domu, podczas gdy Leticia była przekonana, że ​​nikogo w nim nie ma.

Dzięki temu mogła podsłuchać rozmowę.

Nagrać film.

Zrobić zdjęcie.

I nie dopuścić do tego, by bransoletka warta blisko dziewięćset tysięcy peso uczyniła z niewinnej kobiety idealną podejrzaną.

Daniela ponownie spojrzała na to pierwsze zdjęcie w telefonie.

Jeszcze kilka godzin wcześniej było ono jedynie niewyraźnym obrazem, uchwyconym drżącymi dłońmi.

Teraz stanowiło zapis chwili, w której plan Óscara i Leticii zaczął się sypać.

Wybrali idealną torebkę.

Idealną ofiarę.

Idealną historię.

Popełnili tylko jeden błąd.

Nawet nie przypuszczali, że tamtego popołudnia, za drzwiami pomieszczenia, które miało być puste, córka obserwowała wszystko, co się działo.

CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *