„Byk, Lew, Skorpion i Wodnik, to koniec pewnej ery”.
Według astrolog Lone Perney, właścicielki konta na Instagramie @monagendapositif, ten kwiecień kończy burzliwe czasy dla Byka, Lwa, Skorpiona i Wodnika. W filmie od razu ostrzega: „W kwietniu trzymajcie się mocno…”, po czym nadaje ton: „To koniec pewnej ery”. Ale ten niestabilny klimat nie pojawił się przypadkiem. Odzwierciedla on wpływ Urana w Byku, planety znanej z wywoływania gwałtownych załamań w celu wymuszenia głębokich zmian.
Jak wyjaśnia Lone Perney, „Uran w Byku robił porządki… niczym buldożer”. Innymi słowy, był to okres, w którym wszystko, co nie było już solidne, musiało zostać zdekonstruowane, czasem bezceremonialnie. Podkreśla również rolę tej planety: „Uran nie jest po to, by cię rozpieszczać. To planeta, która niszczy, aby przywrócić równowagę”.
Ale ta faza dekonstrukcji dobiega końca. Wraz z nią pojawia się nowe uczucie: wreszcie można odetchnąć. Astrolog jasno stwierdza: „W kwietniu cyrk się skończy”. Zanim dodaje: „Chaos ustaje, a lekcje zostają wyciągnięte”. W ten sposób chce powiedzieć, że wszystko, przez co przeszliśmy w ciągu ostatnich kilku lat, nie było karą, ale raczej częścią transformacji, która ma nas przygotować do powrotu silniejszymi.
Nowy, bardziej stabilny początek, pod warunkiem, że wyciągnęliśmy wnioski.
Ten punkt zwrotny nie polega tylko na uspokojeniu się. Otwiera to przede wszystkim drzwi do znacznie bardziej konkretnej i konstruktywnej fazy. Po latach życia w niepewności, znaki, o których mowa, zaczynają zbierać owoce swojej ewolucji. Jak zauważa Lone Perney, po prostu już nie są takie same: „Zaczynasz od nowa silniejsza, bardziej trzeźwo myśląca, a przede wszystkim: nie jesteś już tą samą osobą, którą byłaś w 2018 roku”. Ten nowy cykl jest synonimem stabilności: konkretnych możliwości, bardziej autentycznych relacji i finansów, które przestają być tak chaotyczne. Astrolog mówi nawet o „wersji ulepszeń”, w której wszystko płynie bardziej naturalnie.
A druga połowa miesiąca wzmacnia tę odnowę. Nów Księżyca w Baranie 17 kwietnia działa jak sygnał ostrzegawczy, nakazując nam powiedzieć „stop”, wyznaczyć granice, przestać poświęcać się dla innych. To szczera energia, która zachęca nas do odzyskania kontroli nad swoim życiem. Kilka dni później, 20 kwietnia, układ Merkurego, Marsa i Saturna dopełnia całość: komunikacja, działanie i dyscyplina łączą się, by pomóc nam w życiu zawodowym.
Uwaga: ten nowy cykl nie rozpoczyna się automatycznie u każdego. Wymaga autentycznej samoświadomości. Lone Perney przypomina nam o tym z nutą prowokacji: „Prawdziwe pytanie brzmi: czy wyciągnąłeś wnioski… czy chcesz drugiej rundy?”. Chociaż ten miesiąc oznacza koniec pewnego okresu, to od każdego z nas zależy, czy jest gotowy w pełni zaakceptować tę ulepszoną wersję siebie. Jedno jest pewne dla Byka, Lwa, Skorpiona i Wodnika: w końcu nadchodzi zmiana. I tym razem we właściwym kierunku!
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE