Dla niektórych ciąża to najpiękniejszy i najbardziej ekscytujący okres w życiu. Oczekiwanie i tęsknota za rychłym narodzinami dziecka i trzymanie go w ramionach są nieporównywalne z niczym innym. Minęło jednak kilka miesięcy, więc czasami pojawiają się pytania o to, czy wszystko jest w porządku, i w efekcie odczuwamy stres.
To właśnie przeżywała Sara Heller i jej partner Chris po narodzinach małego Brody’ego. I niestety, ich najgorsze obawy spełniły się w 24. tygodniu ciąży.
Podczas badania USG lekarz poinformował ich o poważnych powikłaniach u dziecka. Zadał im pytanie: Czy chcą Państwo dokonać aborcji, czy kontynuować ciążę?
Brody ma rozszczep wargi i podniebienia, więc urodzi się z tą wadą i może mieć również inne problemy zdrowotne, powiedział lekarz parze.
Jednak zanim lekarz zaproponował drastyczne przerwanie ciąży, rodzice, którzy kochali swoje dziecko całym sercem, gdy dowiedzieli się, że jest w drodze, mieli tylko jedną odpowiedź.
Postanowili kontynuować operację, niezależnie od tego, jak wyglądałoby dziecko i jakie problemy zdrowotne mogłyby postawić ich w trudnej sytuacji.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE