Dlaczego? Ponieważ ten rodzaj raka zazwyczaj rośnie powoli. W wielu przypadkach, nawet jeśli zostanie wykryty niewielki guz, może on nie powodować poważnych problemów przez całe życie. Jednak sam zabieg nie jest pozbawiony ryzyka: krwawienia, perforacji jelit, reakcji na sedację… ryzyka, które wzrasta wraz z wiekiem.
Jeśli dana osoba osiągnie wiek 70 lat, mając za sobą prawidłowe kolonoskopie i nie odczuwając żadnych istotnych objawów ze strony układu pokarmowego, wielu lekarzy uważa za rozsądne przerwanie rutynowych badań przesiewowych i wykonanie ich dopiero po pojawieniu się wyraźnego sygnału ostrzegawczego.
2. Systematyczna mammografia u starszych kobiet
Mammografia to kolejne badanie, które odegrało fundamentalną rolę we wczesnym wykrywaniu raka piersi. Jednak po osiągnięciu pewnego wieku sytuacja ulega zmianie.
U kobiet po 70. roku życia, zwłaszcza tych z innymi problemami zdrowotnymi, korzyści z wykrycia bardzo małych guzów mogą być ograniczone. Wiele z tych guzów rośnie tak wolno, że nie wpłynęłyby one negatywnie na życie pacjentki. Diagnoza może jednak prowadzić do biopsji, operacji, radioterapii lub terapii hormonalnej, które mają bezpośredni wpływ na codzienne samopoczucie.
Nie chodzi o ignorowanie zdrowia piersi, ale o ocenę, czy badanie rzeczywiście poprawi oczekiwaną długość i jakość życia. W wielu przypadkach szczera rozmowa z lekarzem jest ważniejsza niż automatyczne umówienie się na mammografię.
3. Badanie PSA w kierunku raka prostaty
Znane badanie PSA (antygenu swoistego dla prostaty) jest od lat niemal obowiązkowe dla mężczyzn. Problem polega na tym, że po 70. roku życia jego przydatność staje się wysoce wątpliwa.
Rak prostaty w wielu przypadkach rozwija się powoli. Podwyższony poziom PSA nie zawsze oznacza agresywnego raka, ale często uruchamia szereg badań, biopsji i terapii, które mogą powodować poważne skutki uboczne, takie jak nietrzymanie moczu czy dysfunkcje seksualne.
U wielu starszych mężczyzn leczenie raka prostaty wykrytego na podstawie stężenia PSA może powodować więcej dyskomfortu niż realnych korzyści. Dlatego coraz więcej specjalistów zaleca rutynowe zaprzestanie wykonywania tego badania po osiągnięciu pewnego wieku, zwłaszcza jeśli nie występują niepokojące objawy ze strony układu moczowego.
4. Powtarzane badania gęstości kości bez zmian klinicznych
Densytometria kości służy do wykrywania osteoporozy i oceny ryzyka złamań. Jest to przydatne narzędzie, ale nie zawsze konieczne u osób starszych.
Jeśli u osoby postawiono już jednoznaczną diagnozę, jest ona w trakcie leczenia i nie miała ostatnio upadków ani złamań, częste powtarzanie tego badania zazwyczaj nie zmienia sposobu leczenia. Zamiast uspokajać, czasami generuje jedynie niepotrzebne obawy o drobne odchylenia, które nie mają realnego wpływu.
Po 70. roku życia często skuteczniej jest skupić się na zapobieganiu upadkom, wzmacnianiu mięśni, równowadze i prawidłowym odżywianiu, niż na powtarzaniu badań, które nie zmieniają decyzji klinicznych.
5. Inwazyjne badania kardiologiczne bez wyraźnych objawów
Elektrokardiogramy, testy wysiłkowe, cewnikowanie… serce często stanowi poważny problem w podeszłym wieku. I słusznie. Jednak poddawanie się inwazyjnym badaniom kardiologicznym bez wyraźnych objawów może przynieść więcej szkody niż pożytku.
U osób starszych, u których nie występuje ból w klatce piersiowej, znaczna duszność ani wyraźne ograniczenia w codziennym życiu, wiele testów pozwala wykryć nieprawidłowości, które nigdy nie spowodują poważnych problemów. W takiej sytuacji otwierają się drzwi do inwazyjnych procedur, hospitalizacji i terapii, które wiążą się ze znacznym ryzykiem.
Współczesna medycyna coraz bardziej kładzie nacisk na leczenie pacjenta, a nie tylko na wyniki testu. Słuchanie ciała i ocena rzeczywistych objawów jest o wiele bardziej pomocne niż poszukiwanie ukrytych problemów, które mogą nigdy się nie ujawnić.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE