Adoptowałam córkę mojej najlepszej przyjaciółki po jej tragicznej śmierci. Przez 13 lat poświęcałam jej cały swój czas i przelewałam na nią całą swoją miłość. Zrobiłam wszystko, by czuła się kochana, chciana i bezpieczna. Jednak w dniu swoich osiemnastych urodzin dziewczyna, którą kochałam bardziej niż własne życie, zrobiła coś, co sprawiło, że płakałam jak nigdy wcześniej.
Mam na imię Anna i dorastałam w domu dziecka. Dzieliłam pokój z siedmioma innymi dziewczynami. Niektóre zostały adoptowane. Inne musiały opuścić placówkę po osiągnięciu pełnoletności. Ale my zostałyśmy… ja i moja najlepsza przyjaciółka, Lila.
Nie przyjaźniłyśmy się dlatego, że tak wybrałyśmy, ale dlatego, że razem przetrwałyśmy ten trudny czas. Obiecałyśmy sobie, że pewnego dnia założymy taką rodzinę, jaką widywałyśmy tylko w filmach.
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE