Obecnie jestem bezdzietna – ale z mężem dużo rozmawialiśmy o tym, jak wychowamy naszego malucha przyszłości. Te rozmowy zazwyczaj odbywają się podczas długich, mało malowniczych podróży samochodem i po tym, jak dziecko wpada w furię w sklepie spożywczym, a wściekła mama wypełnia sklep wrzaskiem: „JAYDEN? WRACAJ TERAZ!”. Nie wiem, jak trudno będzie być mamą, ale myślę, że przynajmniej te dyskusje są znakiem, że kiedy nadejdzie czas, będziemy z mężem dobrze wychowywać dzieci.
Powiedzmy sobie szczerze – rozmowa o posiadaniu dzieci może być przerażającym tematem. Posiadanie dziecka zmienia absolutnie wszystko, a połączenie moich i mojego męża doświadczeń (czyli sposobu, w jaki zostaliśmy wychowani) może prowadzić do kilku trudnych sytuacji. To, na co jego rodzice byli chętni, moi rodzice mogli nie być, więc nasze opinie prawdopodobnie będą się różnić, gdy sami będziemy mieć dzieci.
Jeśli chcesz mieć podobne zapewnienie co do przyszłych planów w związku ze swoją drugą połówką, oto kilka oznak, że oboje będziecie w dobrej komitywie, gdy urodzi się dziecko.
1. Dzieci nie przerażają żadnego z was.
To zupełnie normalne, że krzywisz się na widok znajomego na Facebooku, który udostępnia szczegółowe, niestosowne zdjęcia nauki korzystania z nocnika przez Małego Johnny’ego, ale w przypadku dziecka? To wielka nowina. Krzyki, płacz, bieganie w kółko i robienie nieco obrzydliwych problemów w okolicy pieluszkowej to dla dziecka druga natura.
Jeśli ty i twój partner potraficie się uśmiechnąć i to znieść, zdecydowanie jesteście na tej samej fali, jeśli chodzi o dzieci. Jeśli twój partner wybiega z pokoju, żeby zwymiotować, współrodzicielstwo może być nieco trudniejsze. Oboje powinniście zdawać sobie sprawę z faktu, że musicie na zmianę zajmować się niektórymi bardziej skomplikowanymi aspektami niemowlęctwa, a jeśli twój partner wydaje się być
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.